Odszkodowanie z polisy OC miejsca zdarzenia- oblodzone schody

Pani Alina Kowalska jest babcią uroczego Krzysia. Jej wnuk jest jej oczkiem w głowie, dlatego każdą chwilę poświęca na przebywaniu z nim. Jego rodzice są zabiegani więc to babcia  codziennie prowadzi wnuczka do przedszkola, po to aby odciążyć swoje dzieci w codziennym życiu. Oczywiście dla Pani Aliny  nie jest to tylko obowiązek ale przede wszystkim czysta przyjemność widzieć jak wnuczek dorasta.
Pewnego zimowego ranka Pani Kowalska jak co dzień  odprowadzała małego Krzysia, gdy tuż przed samymi drzwiami przedszkola na śliskich, oblodzonych schodach poślizgnęła się i niefortunnie upadła na rękę. Świadkiem tego była mama innego dziecka, która pomogła poszkodowanej podnieść się i otrzepać ze śniegu. Pani Alina nie chciała aby pracownicy przedszkola zadzwonili po pogotowie, sama dotarła do domu. Ból ręki jednak nie odpuszczał więc wieczorem sama zgłosiła się na SOR, gdzie lekarz prześwietlił kończynę. W trakcie badania okazało się, że podczas upadku doszło jednak do poważnego złamania kości przed ramiennej i potrzebna będzie operacja. Po sześciu tygodniach zdjęto gips i wysłano Panią Kowalską na długą rehabilitację.
Po roku od zdarzenia Pani Alina dowiedziała się, że należy jej się odszkodowanie z polisy OC przedszkola, ale nie wiedziała jak ma jej uzyskać, dlatego skorzystała z pomocy Kancelarii Prawnej, która zajęła się sprawą. Zadośćuczynienie zostało wypłacone z polisy OC przedszkola na drodze polubownej. Kwota była adekwatna do poniesionego uszczerbku przez Panią Kowalską. Uwzględniała nie tylko procentowy uszczerbek zdrowotny ale również poniesione koszty związane z podróżą na rehabilitację.
Jeżeli miałeś podobny wypadek i nie wiesz co zrobić, wejdź na kancelariaomega.pl/odszkodowania-lodz/ i dowiedz się o swoich prawach. Znajdziesz tam wiele ciekawostek, które posłużą nie tylko Tobie ale i Twoim bliskim.